RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Sklepy z nasionami marihuany’

Żywność Konopna

25 sie

żywność konopna

Z konopi przemysłowej można wybudować domy, zrobić tapicerkę samochodową, stworzyć drogie leki. Na razie na roślinie, niesłusznie kojarzonej wyłącznie z narkotykami, zarabiają głównie rolnicy, producenci i sprzedawcy zdrowej żywności. A od niedawna nawet Biedronka. To jednak dopiero początek konopnej rewolucji.

Konopie w Polsce kojarzą się właściwie wyłącznie z marihuaną. Nic dziwnego, odmiana przemysłowa od tej indyjskiej wyglądem prawie się nie różni. Nawet zapach mają podobny. Zastosowanie jednak jest już zdecydowanie różne.

Po pierwsze, konopie przemysłowe, zwane także siewnymi, nie posiadają właściwości psychoaktywnych. Wykorzystuje się je wprawdzie w medycynie, ale poza tym robi się z nich samochody, papier, ubrania, a także żywność. W zasadzie skorzystać może każda branża.

Do jej właściwości przekonała się nawet Biedronka. Pod koniec lipca specjalizująca się w produkcji zdrowej żywności firma Melvit wprowadziła konopie do dyskontu. Pojawiły się obok nasion chia, płatków z quinoa czy bardziej swojskiej czarnuszki w formie nasion konopi z otrębami lnianymi. „Mieszanka ma lekko orzechowy smak, który sprawia, że każda potrawa smakuje lepiej” – reklamuje Melvit swój produkt.

Polska firma General Hemp Marketing produkuje już z konopi bio-oranżadę, w ofercie ma też kosmetyki czy oleje. Jednocześnie jej właścicielka Ewa Gryt cały czas próbuje stworzyć autorską metodę do pozyskiwania celulozy konopnej wykorzystywanej do produkcji papieru.

Z kolei kolektyw Włókniści PL poza produkcją własnej żywności z konopi (m.in. miodów), pomaga rolnikom uprawiać roślinę i załatwiać niezbędne pozwolenia. W planach jest też budowa domu, który ma powstać właśnie z konopi.

- Zmiana było możliwa wbrew pozorom dzięki nagłośnieniu sprawy leczniczej marihuany. Choć ta nie ma z naszym produktem prawie nic wspólnego, to przy okazji wiele osób dowiedziało się o nas. Zadziałała magia telewizji. W jednym z kulinarnych show kucharze mieli nawet ugotować potrawę z konopi – zauważa Marek Nowicki z konopna-alternatywa.pl.

On sam jest rolnikiem. Od dwóch lata dodatkowo przerabia swój surowiec. Robi więc konopne makarony popularne wśród sportowców z racji zawartości białka, mąkę z konopi, czekoladę czy nawet płatki do mleka dla dzieci. Standardem i pewnym hitem sprzedażowym jest olej konopny. Z kolei z włókien konopnych wyrabia ściółkę dla królików, gryzoni czy kotów.

- Pamiętam, jak na jakimś festynie mieliśmy wyłożone ciastka z konopi. Podeszło dziecko, spróbowało, mówi do mamy, że smaczne. Ta pyta, z czego ciasteczka są zrobione. Gdy usłyszała, że z konopi, kazała dziecku wypluć ciastka. Dziś już takich sytuacji nie ma. Świadomość się zwiększyła – zauważa.

Tak naprawdę konopie z marihuaną kojarzą się osobom do 40-50. roku życia. Starsi dobrze pamiętają, że wyrabiano z nich sznurek, który zaopatrywał nie tylko naszych rolników, ale i połowę kołchozów w ZSRR. Wielohektarowe pola pięciopalczastej rośliny dochodzącej do 3-4 metrów wysokości nikogo nie dziwiły. Później jednak naturalne sznurki zastąpiono syntetycznymi, a konopie zaczęto łączyć z marihuaną.

Po 1989 roku roślinę uprawiano właściwie tylko w celach naukowych. Od kilku lat areały jednak dynamicznie rosną. W tym roku będzie to już nawet 3 tys. hektarów. To i tak za mało jak na polskie potrzeby.

Dane GUS wskazują, że w ostatnich latach import nasion konopnych rośnie jak na drożdżach. W 2013 roku było to tylko 22 mln zł, rok później już 38 mln zł, a w 2015 już 52 mln zł. Dane zawierają wprawdzie ryzyko błędu, bo urząd statystyczny wrzuca do kategorii konopi także inne rośliny oleiste, ale mało prawdopodobne, by te wzrosty wynikały z czego innego niż moda na uprawę i jedzenie pięciopalczastej roślinki.

- W tym roku mamy obsiane ponad tysiąc hektarów. To jednak cały czas mało. Na przyszły planujemy już 2 tys., a na 2018 już 5 tys. hektarów – mówi Zofia Vahlberg, która konopiami zajmuje się już od kilkunastu lat.

Tak duże obsiewy będą niezbędne, bo Vahlberg razem ze swoją wspólniczką Krystyną Bojek chce też ruszyć z nowym biznesem. W Biskupcu w specjalnej strefie ekonomicznej kupiono już działkę, na której powstanie zakład przemysłowy zatrudniający 200 osób. Udało się też znaleźć inwestora, który wyłoży na fabrykę pieniądze. Ta zajmie się przerobem włókna konopnego na pulpę celulozową. Z niej powstawać mają opakowania. Pomysłów na przerób rośliny jest jednak więcej.

Vahlberg już dziś rozmawia z Volvo i Mercedesem o sprzedaży do ich zakładów włókien z konopi. Te mają wzmacniać wytrzymałość tapicerki samochodowej. Na razie jej pierwsza spółka Olimax produkuje nawozy z konopi i olejek konopny (tzw. olej CBD). Ten ostatni produkt, choć nie jest lekiem, uważany jest za niezwykle pomocny przy chorobach układu nerwowego. Stosują go osoby chore na padaczkę, Alzheimera czy stwardnienie rozsiane. A także przy zaburzeniach psychicznych, takich jak psychozy.

Cena? Za małą buteleczkę o pojemności 10 ml dochodzi nawet do kilkuset złotych. A przy wysokim stężeniu uważanego za substancję leczniczą kannabidiolu, nawet do kilku tysięcy. Kto może na to sobie pozwolić? Polacy tylko w niewielkim stopniu. Większość produkcji idzie więc do innych krajów, głównie do USA. Tam konopi przemysłowej nadal nie uprawiać nie można, ale już produkty z rośliny są legalne.

Polska ma o tyle łatwiej, że w zakładach w Puławach znajduje się jeden z największych w Europie ekstraktorów. Dzięki niemu w procesie tzw. ekstrakcji nadkrytycznej można wydobyć z konopi jej najważniejsze składniki.

Na swój ekstraktor postawił Maciej Kowalski. Razem z żoną, która przez lata pracowała dla Polpharmy, opracowali własną metodę powstawania olejków CBD. Jak dodaje, jako jedyny w Polsce może pochwalić się pilnowaniem całego procesu ich produkcji: od wyboru ziaren do siewu, przez pilnowanie pól, aż po zbiory i ekstrakcję.

- Obecnie pracuje z nami ok. 20 osób. Część wywodzi się z byłych koncernów medycznych. Od wiosny sprzedajemy swoje olejki pod marką CannabiGold. To jednak głównie marka na rynek polski, bo w innych krajach trudno się przebić. Najważniejsze jednak, że wreszcie nie musimy wywozić surowca. Przerabiamy go tutaj. To więc całkowicie polski produkt – mówi.

Kowalskiemu udało się do inwestycji znaleźć fundusz venture capital, ale ten dał niewiele. Trzeba było posiłkować się oszczędnościami, pożyczkami od znajomych i kredytami. Na razie biznes jednak kwitnie. Ostatni kwartał to około 1,5 mln zł przychodów ze sprzedaży. Jak na startup działający na jednak trudnym rynku łączącym rolnictwo z nowoczesnymi technologiami to całkiem niezły wynik.

Źródło: http://www.money.pl/

Oryginalne nasiona konopi: nasiona-konopi.com.pl

 

Legalnie kupisz w Polsce nasiona marihuany!

15 gru

Nasiona marihuany – w Polsce są legalne!

marijuana139

 

Polskie prawo akceptuje posiadanie oraz handel nasionami marihuany. W większości krajów Unii Europejskiej również obowiązują takie zasady. Same w sobie nasiona konopi nie posiadają żadnych narkotycznych substancji, dlatego ich posiadanie oraz handel jest akceptowane przez prawo.
Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii mówi, że nasiona marihuany w Polsce są legalne, gdyż nie są nawet zakwalifikowane jako prekursor do produkcji narkotyków. Wszyscy nasi klienci informowani są o stanie prawnym w Polsce poprzez regulamin. Dzięki temu są świadomi, że jeżeli wykorzystają zakupione nasiona marihuany niezgodnie z obowiązującym na terenie Rzeczypospolitej Polskiej prawem złamią prawo. W ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii zapisane jest jasno, że kiełkowanie nasion (hodowla) oraz posiadanie marihuany w Polsce jest nielegalna i grozi to karą pozbawienia wolności.Sklep internetowy zajmujący się sprzedażą nasion marihuany nasionbank.pl nie ponosi odpowiedzialności za niezgodne z prawem wykorzystanie nasion marihuany przez kupujących. W krajach gdzie uprawa konopi jest nielegalna należy traktować nasze produkty tylko i wyłącznie jako produkt kolekcjonerski. Wszystkie informacje zawarte w opisach nasion oraz na opakowaniach, służą celom edukacyjnym – nie są zachętą do łamania prawa.

NASIONA MARIHUANY | NASIONA KONOPI | NASIONBANK

 

Sklepy z nasionami marihuany

13 lut

Witaj,

Nasiona marihuany można kupować w sklepach internetowych. Najlepszymi sklepami są herer.pl oraz nasionbank.pl, gdyż stawiaja oni na jakość towaru oraz szybką i miła obsługę. Poza tym zamówienia w tych sklepach internetowych ralizowane są w ciągu 24 godzin. Nasiona marihuany z tych sklepów są zawsze ładnie zapakowane, bez niepotrzebnych naklejek na paczce. Nasiona marihuany trzymają w chłodni o optymalnych warunkach przechowywania. Pilnują tego, aby klient dostał tylko świeże nasiona marihuany. Zaplecze sprzętowe pozwala im na magazynowanie coraz większej ilości nasion i już wkrótce w  ich ofercie pojawią się nowe odmiany nasion.

Nasiona Marihuany

Nasiona Marihuany

Herer.pl  - Nasiona marihuany

Nasiona Konopi

Nasiona Konopi

Nasionbank.pl - Nasiona Konopi

 

Wybierz najlepszy sklep nasionami marihuany

20 lis

Aby wybrać najlepszy sklep z nasionami marihuany, należałoby się zapoznać treścią przygotowaną na naszym blogu. Zapraszamy!